Saplo / Hosting z SSH

Hosting z SSH i prawdziwym sudo.

Nie okrojona powłoka, w której połowa poleceń kończy się odmową. Logujesz się kluczem, robisz sudo apt install, co Ci potrzebne, i uruchamiasz własne procesy. To Twój kontener, nie kąt na cudzym serwerze.

Sprawdziliśmy to u konkurencji: na dziewięciu polskich stronach hostingowych słowo sudo nie pada ani razu.

Wypróbuj 7 dni za darmo Bez karty. Klucz dodajesz w panelu, działa od razu.
od 279 zł za rok, nie za miesiąc NOPASSWD:ALL bez proszenia nas o zgodę 14 dni na zwrot całości

Co dokładnie dostajesz

  • Pełne sudo bez hasła. Wpis w systemie brzmi dosłownie ALL=(ALL) NOPASSWD:ALL. Instalujesz pakiety, zmieniasz konfigurację, restartujesz usługi.
  • Docker i docker compose. Kontener ma włączone zagnieżdżanie, więc obrazy chodzą w środku bez obchodzenia zabezpieczeń.
  • Własne procesy w tle. Cron, kolejki, workery, demony. Nikt ich nie ubija za to, że działają dłużej niż zapytanie HTTP.
  • Odizolowany kontener, nie konto na współdzielonym serwerze. Twoja pamięć i Twój dysk są Twoje, a nie dzielone z setką sąsiadów.
  • Logowanie kluczem. Hasła do SSH są wyłączone, klucz wgrywasz z panelu.

Czego nie ukrywamy

  • Box S nie ma SSH. Przy 1 GB pamięci własne procesy w tle zrobiłyby więcej szkody niż pożytku, więc tam zostaje panel i SFTP. SSH zaczyna się od Box M.
  • Twoje polecenia sudo są zapisywane. Nie po to, żeby Cię pilnować, tylko żeby po awarii dało się odtworzyć, co się stało. Mówimy o tym wprost, zamiast chować w regulaminie.
  • To nie jest goły VPS. Panel, instalatory i kopie zostają, więc nie musisz zaczynać od konfigurowania nginxa. SSH jest dodatkiem do tego, a nie zamiast tego.

Zanim klikniesz

Czy to jest prawdziwe sudo, czy taka atrapa?

Prawdziwe. Wpis w systemie brzmi ALL=(ALL) NOPASSWD:ALL, więc nie ma listy dozwolonych poleceń ani proszenia nas o zgodę na instalację czegokolwiek.

Co jeśli coś sobie zepsuję?

Od Boxa L masz kopie, które przywracasz sam z panelu, a każdy Box ma codzienną kopię poza serwer. Do tego robisz migawkę przed ryzykowną operacją, jednym kliknięciem.

Czym to się różni od zwykłego VPS?

Tym, że nie zaczynasz od pustego Debiana. Panel, instalatory aplikacji, certyfikaty i kopie już działają, a SSH dokładasz wtedy, kiedy chcesz zejść niżej. Na VPS to wszystko musisz sobie postawić sam.

Gdzie fizycznie stoi serwer?

W Niemczech, w Falkenstein, w centrum danych Hetznera - to samo miejsce, z którego korzysta większość liczących się europejskich firm hostingowych. Dane więc zostają w Unii Europejskiej i pod RODO. Firma, która Cię obsługuje, wystawia fakturę i odpowiada na wsparcie, jest polska, po polsku, nie oddajemy tego zagranicznemu supportowi.

Czy mogę trzymać na tym kilka projektów naraz?

Tak, i to jest sedno. Płacisz za Box, nie za sztuki, więc ile aplikacji i domen na nim postawisz, zależy tylko od pamięci i dysku.

Czego nie obiecujemy

Nie jesteśmy najtańsi. Za kilkanaście złotych miesięcznie kupisz gdzieś konto współdzielone, tylko że tam sudo nie zobaczysz na oczy. Jeśli SSH nie jest Ci potrzebne, Box S za 119 zł rocznie wystarczy i sami to mówimy.

Wypróbuj 7 dni za darmo Bez karty. Potem Box M kosztuje 279 zł za rok.